SZCZELINA MAJOWEGO DESZCZU

21-go maja roku pańskiego 2000, podczas wycieczki o charakterze rekreacyjno-sportowym (dwóch kursantów), celem której były jaskinie okolic Niegowej i Mirowa, w odległości około 60m na północ od Jaskini księdza Borka, Włodzimierz Porębski ("Jacóś") pokazał nam interesujący problem. Była nim płytka (ok. 0,5m), ale względnie szeroka szczelina. Nasze zaciekawienie wzbudziła głównie swym położeniem. Znajduje się ona w odległości ok. 10m i w tej samej linii biegu (310-130), co znana od dość dawna i ciesząca się dużym zainteresowaniem Szczelina w Bukowcu. Tydzień później, w poniedziałek dość obficie roszony deszczem, co obrazuje towarzyszącą nam euforie, podjęte zostały prace eksploracyjne. Polegały one na usunięciu zalegających w szczelinie dużych bloków skalnych, humusu i osadów frakcji piaszczystej. Tego też dnia padło hasło: Szczelina Majowego Deszczu - jako nazwa tego obiektu, co okazało się nie najlepszą wróżbą. W sumie odbyło się pięć wyjazdów, w których z mniejszym lub większym zaangażowaniem brali udział: Marcin Bański, Piotr Sierzputowski, Marcin Gil, Wojciech Stala, Jarosław Belka i Emanuel Soja. W rezultacie mamy drugie tym razem jurajskie "Wantule" i obiekt w postaci dziury w ziemi, który trudno zakwalifikować jako jaskiniowy. Mając jednak na względzie włożony ogrom i trud pracy, a także początkowy optymizm, wykreowany przez naszą wyobraźnię, postanowiłem napisać te parę słów i dołączyć do nich poniższy szkic.